18/07/2026
Najczęstsze pytanie przy pierwszej rozmowie: „a bardzo mi rozkopiecie ogród?"
Rozumiem ten strach. Ktoś włożył w trawnik dwa sezony pracy i nagle ma przez niego przejść ekipa z łopatami.
U nas rowki pod rury tnie koparka łańcuchowa. Wychodzi równa szczelina, jakieś 10 centymetrów szerokości. Darń wycinamy nożem i odkładamy obok, a po ułożeniu rur wraca na swoje miejsce. Po dwóch, trzech tygodniach trzeba się schylić, żeby w ogóle znaleźć ślad.
A Wy jak myślicie, da się położyć nawadnianie w gotowym trawniku bez demolki? Bo słyszy się różne historie.
Szczecin, Police i okolice. Chcesz wiedzieć, ile by to wyszło u Ciebie - zadzwoń albo napisz, wycena nic nie kosztuje.
📞 455 571 802