28/09/2025
Pewna szacowna firma poprosiła o pomoc w opanowaniu zastanych roślin, które - delikatnie mówiąc - były zaniedbane. Gdy ujrzałam ogrom pracy, to trochę zwątpiłam w sukces przedsięwzięcia, ale zgodzono się na pożegnanie z kilkoma "okazami" w stanie mało rokującym...
Rośliny wyniesiono na podwórko i w ciągu kilku godzin udało się: wyprostować fikusa beniamina, który stał na poddaszu i nie miał szans na rośnięcie w pionie ;) ; przesadzić piękny okaz drzewka szczęścia, czego się trochę obawiałam, gdyż był ogromny i nigdy nie miał zmienianej ziemi; wyrzucić kilka brzydkich juk, by z tych w dobrym stanie zrobić ładną dekorację; posadzić do dwóch donic zbieraninę rachitycznych zamiokulkasów oraz sansewierii.
Odwiedziłam rośliny po kilku tygodniach - fikus beniamin pięknie się prezentuje i co chwila wypuszcza nowe listki, bo odżył! Drzewko szczęścia w nowej donicy stoi w miejscu ściągania "kasy" (skutecznie :) ), a i reszta roślin zadowolona!
Tylko zapomniałam wziąć naklejki, by oznaczyć, że to moje "dzieło" ;) , ale nie szkodzi, najważniejsze, że właściciele zadowoleni :)