09/10/2025
Wyobraź sobie zimowy las.
Śnieg skrzypi pod butami, cisza zdaje się gęsta jak mleko.
Wszystko śpi. Wszystko zwolniło.
Ale nie ja.
Unoszę się cicho nad ziemią — mój lot nie wydaje dźwięku. Słucham.
Mysz, której nie widzisz i której Ty pewnie nie usłyszysz, porusza się pod śniegiem. Cicho. Ostrożnie.
Ale ja ją słyszę.
Bo moje uszy… są jak instrument.
Jedno „patrzy” w górę, drugie w dół.
To dzięki nim wiem, gdzie dokładnie się skrywa.
Nie muszę widzieć, żeby wiedzieć.
Tak działa mój świat. Cicho, precyzyjnie.
I chociaż ludzie tego nie widzą - ja słyszę więcej, niż myślą.