03/07/2025
"Pięcioliniowiec” to nasz zainfekowany łódzkim modernizmem pomysł na zagospodarowanie pustej łódzkiej działki na rogu Więckowskiego i Zachodniej. Pięć linii balkonów z mieniącym się jak łuski klinkierem z odpowiedniej perspektywy ma sprawiać wrażenie zaparkowanego w porcie morskiego liniowca.
Elewacje szczytowe, do których w przyszłości może zostać doklejony następny budynek z uwagi na brak okien i budżetowe wykończenie zazwyczaj są piekielnie nudne. Postanowiliśmy z takiej ściany zrobić przestrzenną parafrazę łódzkich ikon — tkaniny, cegły i hymnu Łodzi. Splot płócienny, przełożony na uproszczony schemat tkaniny wyznaczył rytm trójwymiarowego układu cegieł. Następnie zapis nutowy „Prząśniczki” na podobnej zasadzie jak w na wałku melodycznym katarynki odwzorowaliśmy na ścianie. W trakcie „Dnia Dewelopera” orkiestra symfoniczna z udziałem gapiów odegrała przy niej hymn miasta ;)
Historia pisanych przez nas krótkich form sięga 2012 roku. Wtedy narodził się pomysł, żeby na remontowanych według naszych projektów kamienicach pojawiły się banery dające przechodnią coś więcej niż ordynarną reklamę firmy.
Akronim RWSL rozwinęliśmy w Recovering Wasted Structure of Lodz i na przypominającym obwieszczenie banerze zamieszczaliśmy mikro utwór nawiązujący do historii tego miejsca.
Wyjątkowo spóźniony Jarek Maniak zmierzał w tempie stringendo na oficjalne otwarcie „Pięcioliniowca". Owa ewokacja łódzkiego modernizmu z ukrytym zapisem Hymnu Łodzi miała potencjał i ambicję stać się nowym punktem turystycznej mapy miasta. Kadencję kroków podbijało 16 nieodebranych od dyrygenta Rodzyna dzwoniącego w wiadomej sprawie oraz 3 SMS-y od pierwszych skrzypiec, które tak w jego sercu, jak w orkiestrze grały tożsame role. Wypadł z Więckowskiego na Zachodnią, zwalniając do di marcia na ostatnie trzy metry. Głowa była gotowa. „Prząśniczka”, metrum 2/4, tempo szybkie, allegro. Zatrzymał aktywność w smartwatchu. Nowy rekord na pół mili, kadencja 202, czyli tempo prestissimo. Mimo spóźnienia czuł się jak zwycięzca jak diament. Wiedział już, że w kategorii bieg miejski z wiolonczelą nikt w Łodzi nie miał do niego podjazdu.