08/05/2020
Nowe muzeum w Helsinkach. Konkurs.
Well... Dzisiaj nie ma czegoś takiego jak sztuka. Jest artysta. Dzieło jest drugorzędne. Czekamy na fenomenalną jednostkę, która pokaże nam o co właściwie chodzi? Jakoś ten nasz świat odczyta, zinterpretuje i będzie umiał zapisać. Zakoduje. Dla NAS i dla przyszłości. Najgenialniej "Projekt Człowiek Początku wieku XXI" podsumuje i zamknie. Zrobi to genialnie i zamknie ten czas indywidualizmu w jakikolwiek kształt. To ON pozostanie po NAS, jako znak i ikona naszej epoki. Nie szukamy w naszym systemie kultury dzieła, ale tej jednej osobowości. MASA szuka pośród siebie jej głosu - JEGO. Przeczuwa, że musi to być KTOŚ! Nie dzieło. Ale TEN jeden jedyny KTOŚ, kto adekwatnie pokaże nasz czas. Pokaże to tak, jak każdy indywidualista, czyli każdy z NAS, ale "bardziej". Mamy całe magazyny dzieł. Musimy pokazać, że TEN OTO jest naszym reprezentantem w tym właśnie konkretnym naszym czasie. Interpretowanie i kontemplowanie TEGO człowieka (Jego samego, JEGO historii, dzieła) będzie otwierało na wiedzę o co NAM tak naprawdę chodziło.
My też łapiemy UFO-ludka i chcemy z niego jak najwięcej wycisnąć; o jego koleżkach i skąd się wziął? No, i jak to tam wszystko w ogóle u niego wygląda.
Tak z grubsza.
Zróbmy więc miejsca dla artysty. A ON? Jest "pomiędzy". Pomiędzy tajemnicą w sobie, rdzeniem, który może próbować rozmyślać, a zewnętrzem. Trzy "tajemnicze" przestrzenie. BÓG - CZŁOWIEK - ŚWIAT. Całe spektrum. Obecność/nieobecność, JA i Świat. W tej idei projektu szukamy tego JA, które o wszystkim i nam i przyszłym opowie.
Zostawmy to miejsce jako puste. Będziemy do niego zapraszać kolejnych artystów i sprawdzać, czy to TEN?
Tego konkursu już zupełnie nie wysłałem, bo moja firma była już zupełnie za mała, i już zupełnie nie miałem tego z kim robić.