18/02/2026
Witamy!
Już niedługo wraca sezon, jednak zanim zima trochę odpuśc🥶i, w ramach rozluźnienia pokażemy z czym często spotykamy się w waszych ogrodach.😱 Wybraliśmy parę kwiatków i postaramy się dodać kilka (jeśli czas pozwoli) i trochę je opisać. Niestety większość takich niedoróbek zostawiają inni wykonawcy - dlaczego?🧐 Ciężko powiedzieć.
Zaczynamy od systemu nawadniania w małym ogrodzie. 💦
Klientka zgłosiła się z problemem w użytkowaniu tego systemu.
P***a nie działa, wielkie rachunki za wodę💸, a wykonawcą nie potrafił powiedzieć dlaczego tak jest🤥.
Więc naprawiał :
💰 p***a wymieniona na koszt klientki;
💰podłączył pompę z wykorzystaniem marketowego włącznika czasowego (na zdjęciu leży małe ustrojstwo na podłodze) pomimo tego, że klientka zapłaciła już kilka stówek za sterownik
💰zatarł druga pompę, a rachunek za wodę 2,5K pln
Dalej nie działa, system bez ciśnienia po załączeniu. Wykonawca nie poczuwa się do dalszej naprawy, brak zwrotu pieniędzy, a koszty za taki "system" były dość mocno podbite. Do tego jeszcze nerwy klientki🤬
I teraz kto by nie chciał takiej plątaniny ma tarasie?🫣
Zlecenie przyjęte i teraz już działa!
🟢Wymieniliśmy pompę na pompę IBO z wbudowanym automatem, z małym naczyniem przeponowym dla wyrównania ciśnienia.
🟢Dołożyliśmy zawór główny (de facto najczęściej pomijany przez "monterów" a bardzo ważny)
🟢Wyrzuciliśmy wyłącznik czasowy i skonfigurowaliśmy sterownik i nagle system ożył.
Ok, ale skąd takie duże rachunki???
Otóż, cały system był oparty na studzience do której podłączony jest system odprowadzania wody z rynien. Została ona wykorzystana jako zbiornik na deszczówkę z podłączonym systemem dolewkowym.
Wszystko ok, ale... studzienka była studzienka chłonna🤯⁉️ tak aby woda opadowa rozsaczala się w głąb niej. Więc wynik tego działania był taki, iż woda była dolewania w dużych ilościach do tejże studzienki, aż do momentu odcięcia przez czujnik. Proste nie? Efekt dziurawego wiadra.
🟢Przystosowaliśmy studzienkę.
Jest happy end ale jakim kosztem?
Wątpliwości mamy też do rozmieszczenia zraszaczy i skuteczności ich podlewania tego trawnika ale klientka nie zdecydowała się (narazie) na poprawę ich położenia bo zwyczajnie nie chce rozkopywać nowego trawnika.
Zgłoszenie dostaliśmy przed samą zima. Wśród innych zleceń zdążyliśmy zdiagnozować i poprawić co się dało, żeby przed sezonem było mniej pracy.
Rzeczy, z którymi musieliśmy się tam mierzyć jest więcej i być może porzucamy przykłady w relacjach. Kilka widać na zdjęciach.
Wracamy tam wiosną:
☑️uporządkować instalację na tarasie
☑️poprawić skrzynkę zaworową
☑️zamontować linię kroplującą, której nie zdążył założyć wykonawca systemu
ORAZ
🌳🌱🏡 WYKONAĆ PEŁNĄ PIELĘGNACJĘ OGRODU (NAWOŻENIE, WERTYKULACJA TRAWNIKA, PRZYCINANIE I FORMOWANIE DRZEW I KRZEWÓW) bo również o to poprosiła nas klientka!