23/09/2021
Przymierzyłem się do zaprojektowania domu dla 4-osobowej rodziny o powierzchni zabudowy 70m2, bo uznałem, że Izby nie powinny wpływać na architektów aby nie brali udziału w konkursie ogłoszonym przez Rząd.
Otworzyłem jedną ze swoich "małych chałup" i...
Siup! Jednym ruchem myszki odciąłem garaż, myśląc - dostawią sobie wiatę . Teraz bez zgłoszenia można zrobić nawet taką na dwa auta i to na granicy działki (niech się sąsiad złości).
Potem zwęziłem dom o 40 cm i skróciłem o 1 m. Zmian nie duża. Pomyślałem, że będzie dobrze i zacząłem ustawiać meble. Miałem jakieś problemy na poddaszu więc pozbyłem się jednego pomieszczenia łącząc dwa w dużą sypialnię małżeńską. No, 4-osobowa rodzina to małżeństwo i dwie "pociechy". Goście niech sobie szukają miejsca w hotelu - jest git.
Łazienka trochę ciasnawa więc wsunąłem wannę lekko do sypialni gospodarzy. U nich i tak dużo miejsca. Przestrzeni przy misce ustępowej może nie ma za wiele ale takie rozwiązanie ma swoje plusy. Można np nadmiar płynów spożytych w czasie imprezy oddawać bezpiecznie opierając się o drzwi.
N i OK - góra załatwiona. W sumie łatwo poszło.
No to lecę na dół. Tu sudoku poziom wyższy nieco. W łazience zadałem sobie pytanie co wywalić - natrysk czy pralkę? Ciężki wybór. Zostawię to sobie na później.
W spiżarni trochę podobnie - regał na zapasy czy p***a ciepła? Dobra kuchnia - o f...k! Stół na max 3 osoby. I to jedna osoba będzie musiała liczyć się z tym, że drzwi od łazienki mogą jej z... no "zrobić jesień średniowiecza". No to może z salonem pójdzie łatwiej? No i poszło, resztę też jakoś powciskałem. Nawet obyło się bez ofiar w wyposażeniu, ale tak jakoś smutno mi się zrobiło - ciasno. Zdaję sobie sprawę, że są rodziny, które mieszkają nawet w mniejszych domach, ale zadałem sobie pytanie - warto?
Większość z nas buduje jeden dom w życiu. Bez względu na to czy ma on 100 czy 120 m2 pow. wewnętrznej, kosztował będzie podobnie. Jest w ogóle sens iść na taki układ, że bierzemy od Państwa ciasny uniform ale za złotówkę? W sumie nie wiem czy to jest mądre podejście do zaciąganego na 30 lat kredytu. Pomysł ze startem w konkursie nie był już taki "fajny".
Po tych moich przemyśleniach wszedłem sobie jeszcze na stronę Izby Architektów Rzeczpospolitej Polskiej i przeczytałem stanowisko IARP wobec propozycji rozdawania przez państwo darmowych projektów budowlanych domów jednorodzinnych o powierzchni zabudowy do 70 m2.
Ble, ble, ble i "Oferowanie przez Skarb Państwa projektów budowlanych, do których nabędzie autorskie prawa majątkowe nie pozbawia autora projektu jego uprawnień i obowiązków z tytułu pełnienia nadzoru autorskiego jako obowiązku wynikającego z Prawa budowlanego..."
Orzesz!!! Pierdzielę nie startuję.