15/03/2020
Po wykonaniu izolacji termicznej fundamentów (pamiętamy że Polska jest podzielona na strefy przemarzania i w różnych częściach głębokość przemarzania jest inna) zabezpieczamy izolację przed uszkodzeniem mechanicznym. Dobrym rozwiązaniem jest folia kubełkowa.
I tutaj nastąpi szok "kulturowy" :) Kubełkami w stronę gruntu!.. ale jak to? ... herezje pleciesz! ... od lat domy buduje i tak się nie robi!
No i tu małe słowo wyjaśnienia aby nie było niedomówień.
Folia kubełkowa przywędrowała do Polski ze Skandynawii. Tam stosowano ją do ochrony fundamentów ale z racji kamienistego gruntu - fundamenty domów nie były ocieplane "pionowo" tylko poziomo pod wyniesiona podłogą. Folia była tam stosowana kubełkami w stronę fundamentu który NIE BYŁ ocieplony. Kubełki opierając się na sztywnym podłożu pozwalały na minimalne ruchy wilgoci i ewentualne odparowanie jej.
Niestety w Polsce przetłumaczono 1:1 bez żadnej refleksji i ... tak zostało.
Niestety napór ziemi, w przypadku domów podpiwniczonych bardzo duży, powoduje wciskanie kubełków w izolacje, które bardzo często to zwyczajny EPS dumnie nazwany przez producenta "fundamentowy" :( . Kubełki pod naciskiem gruntu, zagłębiają się w styropian i zrywają go ze ściany.
Kiedy folię położymy płaską stroną w stronę izolacji dajemy szansę aby folia kubełkowa po prostu przesuwała się po płytach styroduru bez żadnego szwanku dla samej izolacji.
Między bajki trzeba wsadzić opowieści "budowlańców" co to próbują udowodnić że dzięki kubełkom pozwolimy wydostać się wilgoci.. Ja się pytam - po co?! Przeciez wilgoć pod ziemią to naturalny element i nigdy się go nie pozbędziemy!
A jak fundament jest pokryty izolacją bitumiczną to:
1. wilgoć gruntowa mu nie szkodzi
2. żadna wilgoć z muru nie wydostaje się na zewnątrz - właśnie przez izolację bitumiczną!
Oczywiście są różne układy izolacji termicznej, rodzaje izolacji przeciwwodnych oraz sam fundament może być nie ocieplony a izolowany przeciw- wodnie. I tu zaczyna się miejsce na "myślenie" i zaprojektowanie odpowiedniego układu warstw.
Ale... wracamy do mnie.
Wilgoć w gruncie nie zna niestety pojęcia "nie będę przenikała do wnętrza fundamentu (obrysu)". Fundament izoluje się obustronnie zarówno izolacją przeciw-wilgociąwą jak i folią kubełkową. Szczególnie jest to ważne od wewnątrz gdzie nie ma styroduru.
Jako wypełnienie pod płytą podłogową najlepiej użyć pospółki. Czemu nie piachem/ziemią z wykopu?
Otóż zalezy nam aby podłoga nigdy "nie usiadła" czyli nie następiło to co 99% wykonawców nazywa "...no budynek nowy to osiada - tak musi być..." :(
Ta sytuacja jest do wyeliminowania w 100% jeśli użyjemy pospółki zasypowej (piach w połaczeniu ze żwirem gdzie najmniejsze ziarno to ca. 1-2 mm a największe ca.16-18 mm) i zagęścimy ją warstwami 20-30 cm do współczynnika ls>0,97. Przy takim wykonaniu nigdy nie zobaczymy szpar między listwami a podłogą! Szach-mat "budowlańcy-samouki" ;)
Wersja rozszerzona dbania o brak wilgoci w domu jest zastosowanie warstwy żwiru płukanego o frakcji 16-32 mm o gr. ok. 15 cm. Taka warstwa "przerywa" podciąganie kapilarne przez płytę betonową. Fizelina o gramaturze min. 160 g/m2 nie pozwoli na zmieszanie się żwiru z pospółką.
Na koniec mamy beton podkładowy wylany na folii PE. Folia zapobiega wyciekaniu mleczka zarobowego z betonu i nie pozwala aby beton zbyt szybko "stracił" wodę która jest niezbędna do jego wiązania.