05/04/2022
Kiełkowanie pestek wydawało mi się zawsze zbyt mozolne 🤦 wszystkie znalezione przeze mnie źródła donosiły, iż trzeba najpierw pestki w odpowiedni sposób przygotować, aby coś z tego wyszło🤦 szlag trafiał mnie i moje dłonie już przy ich obieraniu🤦
Pomyślałam sobie "co za bezsens?! Prędzej się potnę niż to obiorę, walić to, jak coś ma z tego być, to będzie🤷"
Słoik z zakrętką, wacik, odrobina wody, żadnych podgrzewań, chuchań, dmuchań.
Ok 3 tygodnie nic się nie działo, więc porzucając wszelką nadzieję uchyliłam słoik i poluzowałam nieco waciki, zakręciłam i o całym procederze zapomniałam.
Po tygodniu podczas podlewania innych roślin patrzę, a tu bach! Kiełkuje xD
Z tego wszystkiego zapomniałam czyje to pestki xD okaże się po liściach 🙈
🍋Mają duże, okrągłe liście, a
🍊 Podłużne i lancetowate
Ich 🌼 pięknie pachną delikatną nutą jaśminu.
Tak więc, jeżeli ktoś podupadał na duchu podczas obierania pestek, to zaręczam- nie trzeba tego robić 🤷😅