28/02/2026
Dziś dzielę się z Wami dokumentacją z jednej z ciekawszych metamorfoz jakie w ogóle popełniłem. Będzie się działo, więc czytajcie! :)
Ze zdewastowanego wnętrza pamiętającego lata siedemdziesiąte powstała oryginalna aranżacja przestrzeni kuchennej wraz z salonem (na zdjęciach póki co sama kuchnia). Dzięki otwartości inwestora na nasze pomysły udało się szpecące mankamenty wnętrza jak instalacja gazowa czy odrapana ściana przekuć w atut tej od teraz wybitnie oryginalnej przestrzeni.
W odpowiedzi na prośbę inwestora cała instalacja elektryczna została odtworzona i poprowadzona natynkowo, co w połączeniu ze zmultiplikowaną instalacją gazową z dużymi zaworami, dodaniu pofabrycznych lamp oraz odciągu służącego za okap nadało pomieszczeniu loftowego charakteru. Paskudna ściana po "ogołoceniu" jej ze zdefektowanego tynku uzyskała nowe oblicze - w goły beton wtarto kilka odcieni szarości, co uczyniło ścianę jeszcze bardziej surową i uwydatniło jej urodę. Na dotąd gładkie ściany nałożony został tynk dekoracyjny, jednak na przekór - zupełnie inaczej niż zalecał producent, a pofalowany od nierówno ułożonych płyt stropowych sufit zamienił się w nieskazitelną taflę. Do powyższych wybryków dołączyła jeszcze lampa, zrobiona przez nas z rur hydraulicznych, trójników i kolanek. Gdyby usiąść w tym wnętrzu i popatrzeć, można by podsumować: "no, tutaj to się dzieje!", ale dzieje się przyjemnie, a wszystko jest ze sobą spójne. Tak to bywa gdy inwestor da popuścić wykonawcy wodzy fantazji 😜