01/09/2025
Mam dziką przyjemność pokazać Wam dziś koncepcję budynku przedszkola, którego wygląd stoi pod znakiem zapytania. I jest to jeden z głównych powodów, dla których tak bardzo cieszy mnie ten projekt. Będziemy go rzeźbić do samego końca i w rytm projektowania będą włączeni i przyszli użytkownicy i wykonawcy, i doradcy, naukowcy, a może i zwykli przechodnie… Włączona w ten proces będzie również natura…
Leśna Baza Basia to miejsce wielu już w Lublinie znane. Miejsce tworzone przez Ewelinę i Kubę, mające swoją duszę, niepodrabialny klimat i własny głos. Kiedy dostałam od nich to zlecenie, nie mogłam oprzeć się dość niekomfortowemu odczuciu, że balansuję na cienkiej linie. Wchodzę w opowieść w trakcie jej trwania. Opowieść wielogłosową i z własnym charakterem, do której większość sposobów budowania ma się nijak.
Kiedy spotkaliśmy się, żeby omawiać jaka Baza ma być, Kuba od razu podkreślał, jak ważny jest dla niego ekologiczny wymiar tego co tworzą. Byliśmy na miejscu zdarzenia, czyli w bliskości Starego Gaju, siedząc przy niekoniecznie prostym drewnianym stole wśród biegających dzieciaków. I bardzo nie chciałam, żeby ten swobodny ton rozmowy, biegające dzieci i ten niekoniecznie prosty stół przestały pasować do tego miejsca.
I w zasadzie odpowiedź na pytanie jaka ma być Baza jest już teraz tak oczywista, że aż nie wierzę, że nie wypłynęła od razu. Zbudujemy ją z naturalnych materiałów, które są już do wyrzucenia, bo ktoś wymienił na lepsze, prostsze i łatwiejsze. Weźmiemy drewno, stare luksfery, dachówki, stal i cegłę, wzbogacimy je o zieleń.
Mamy narysowaną siatkę osi budynku i nie-budynku. W tej siatce konkretne pola budują nam optymalne kubatury, budują nam tarasy, podcienia i ogrody. Zaplanowaliśmy funkcje, konieczne instalacje, doświetlenia. Wkrótce zaczniemy liczyć. Skąd i jakie materiały pozyskać, jak ograniczyć ślad węglowy, jak zbudować to z minimalnym udziałem sprzętu ciężkiego. Jaką minimalną ilość informacji potrzebujemy wdrukować w projekt, żeby dostać pozwolenie na budowę. Reszta będzie się wykuwała na bieżąco. Będziemy wrzucać na warsztat każdy materiał jaki nam się nawinie. Detale i rozwiązania mam już w głowie, gdzie i jak i czy do końca z tego je stworzymy – to się okaże. Póki co projektujemy pod znakiem niepewności.*
Czyżbyśmy zamierzali mieć przy projektowaniu tego budyniu tyle zabawy co przedszkolaki w błocie? To już produkt uboczny tworzenia koncepcji tego budynku, ale tak będzie.
Za koncepcję odpowiada: Katarzyna Szczęsna,
Za współpracę projektową i wsparcie: Cecylia Korona, Weronika Gospodarek
* „Tak długo, jak długo nie pozwala się niepewności rozwinąć do postaci beznadziei i depresji, jest ona siłą dającą motywację i napędzającą proces twórczy. Projektowanie jest zawsze poszukiwaniem czegoś, co jest wcześniej nieznane, albo eksploracją obcego terytorium, a sam proces projektowania, działania poszukujących dłoni, musi wyrazić istotę tej mentalnej wędrówki”
Juhani Pallasma
P.S. Długo myślałam, który z naszych edukacyjnych budynków pokazać Wam 1 września i w zasadzie odpowiedź rozbijała się tylko o jedno pytanie: czy na pewno do końca sierpnia wyrobimy się z Tą koncepcją? No to wyrobiłyśmy się.