13/04/2022
SCHODY – ŻELBETOWE CZY INNE?
Myślę, że nie zaskoczę nikogo stwierdzeniem, że schody to konstrukcja przeznaczona do przemieszczania się pomiędzy różnymi poziomami. Cóż to w ogóle jest za konstrukcja i jak się ją wykonuje? Zacznijmy od tego, że praktycznie w większości budynków potrzebujemy schodów (choćby minimalnych przy wejściu do budynku). Schody muszą zostać zaprojektowane a następnie wykonane zgodnie z kilkoma bardzo ważnymi zasadami. Szerokość biegu dla schodów jest usankcjonowania prawnie, ale nie dotyczy to budynków mieszkalnych. Ja jednak proponuję zachować pewne warunki i wygodniej, i bezpiecznej. Kolejną zasadą jest długość oraz wysokość stopnia. Wylicza się je zazwyczaj przy pomocy prostego wzoru. 2h+s=60-65cm. Jak to rozumieć? Dwie wysokości stopnia plus jego długość, a w zasadzie głębokość powinna mieścić się w przedziale od 60 do 65 cm. np. 2 x 17 cm + 27 cm = 61 cm. Dzięki temu otrzymamy bieg schodów o optymalnej wygodności. Wykonanie nowych schodów w budynku dopiero powstającym to jest mniejsze wyzwanie, niż gdy mamy do czynienia z przebudową. Musimy wtedy dostosować długość i szerokość biegów, tak samo spocznika i stopni a na dodatek musimy schody wkomponować niejako w istniejącą już konstrukcje. Jest to zadanie trudne, ale nie niewykonalne. Myślę że wystarczy, przejdźmy zatem do podziału schodów. Wyróżniamy podziały ze względu na miejsce sytuowania, rodzaj użytych materiałów oraz rodzaj konstrukcji. Jeżeli chodzi o miejsce sytuowania mamy schody zewnętrze i wewnętrzne. Jeżeli chodzi o materiał mamy schody drewniane, metalowe, żelbetowe lub z kostki brukowej. Więcej jest tego jeżeli chodzi o rodzaj konstrukcji. Mamy schody proste – jednobiegowe, dwubiegowe ze spocznikiem, wielobiegowe z kilkoma spocznikami, kręcone, spiralne, wachlarzowe, zabiegowe.
Zazwyczaj stosuje się schody proste lub dwubiegowe. Zajmują więcej miejsca jednak są zdecydowanie wygodniejsze. W nowych budynkach często spotyka się schody zabiegowe. Ileż to razy przerabiałem takie schody na budowach. Problem w tym że na schody zabiegowe potrzeba mniej miejsca niż na schody dwubiegowe ze spocznikiem wiec trzeba było jakoś to zagospodarować. Czemu tak siedziało? Powiem wprost. Jestem przeciwnikiem schodów zabiegowych w budynkach mieszkalnych. Dlaczego? Z prostego powodu. Mieszkaniec takiego domu będzie przez całe życie wchodził i schodził po tych schodach, wiec dlaczego nie robić tego po wygodnej konstrukcji. Nie zrozumcie mnie źle. To też jest jakaś tam konstrukcja i jeżeli nie ma możliwości wykonać nic innego to jest to dobre rozwiązanie, ale bez przesady. Czasami lepiej dodać te 2 m2 do schodów kosztem wielkiego garażu w budynku. Ale to zależy jakie kto ma priorytety.
Jeszcze zatrzymajmy się na chwile przy materiałach. Otóż schody z kostki to żadne zaskoczenie wykonujemy raczej na zewnątrz. Bardziej skupię się na pozostałych. Schody żelbetowe, wiadomo solidne i trwałe. Jednak proponuję je stosować kiedy mamy pod nimi jeszcze jakiś małe pomieszczenie np. spiżarkę lub WC. Jeżeli pod schodami nic nie będzie wydaje się tańszym rozwiązaniem wykonanie całej konstrukcji z drewna lub z metalu i obłożonego drewnem. Często też schody drewniane czasami kręcone montujemy w jakimś reprezentatywnym miejscu w budynku np. w salonie lub w jakimś holu połączonym z pokojem dziennym. Jest to bardzo częste rozwiązanie.
Dobra na koniec ciekawostka. W 2016 roku, jako świeżo upieczony inżynier, dostałem prace przy budowie jedenastu budynków mieszkalnych w Krakowie na Nowej Hucie. Na papierze Inżynier budowy, w rzeczywistości człowiek od wszystkiego. Ekipa jaką dostałem składała się z kilku chłopaków nie mających pojęcia o budowie. Zostali wrzuceni tu i mieli się uczyć (wcześniej pracowali przy rozkładaniu kabli wzdłuż torów kolejowych). No i jak się później okazało przez te 3 miesiące koordynowałam budowę 4 spośród 11 tych budynków. Ale co to ma wspólnego z tematem dzisiejszego posta zapytanie? Ano na całej budowie z 50 osób i wyobraźcie sobie, że żaden „majster” nie potrafił wykonać szalunku na schody zabiegowe. Nawet tacy co mieli z budową do czynienia od 30 lat. Powiem tak, no uśmiałem się nie z tej ziemi. Zrobiłem szalunek w jednym z budynków, to tylko przychodzili, mierzyli, podglądali, a na końcu moje szalunki szły po kolei do każdego kolejnego budynku, no bo były gotowe. Fajna przygoda. Miałem wtedy 26 lat i gdyby nie wiedza jaką przekazał mi Tata nie byłbym w stanie nic zrobić, a tak zrobiłem furorę na budowie.
Pozdrawiam.
inż. Jacek Kierepka.
Źródła zdjęć:
https://muratordom.pl/ogrod/aranzacja-ogrodu/10-swietnych-pomyslow-na-schody-w-ogrodzie-aa-rYvU-y9Vr-3DnC.html
https://muratordom.pl/budowa/stropy-balkony-schody/schody-betonowe-bez-bledow-aa-MBVx-NwMX-Mh3k.html
https://www.urzadzamy.pl/porady/wykonczenie-i-remont/schody-metalowe-wewnetrzne-i-zewnetrzne-wybieramy-najtrwalsze-schody-z-metalu-aa-uaTE-fRnh-gGWT.html