25/01/2019
Tekst, który mocno dotyka projektanta... Serca, sumienia...
"Inżynieria społeczna w duecie z potrzebą sprawowania kontroli nad użytkowniczkami i użytkownikami przestrzeni publicznej może prowadzić do rozwoju niepokojących zjawisk, takich jak właśnie hostile design. Jego korzenie sięgają XIX wieku. Wtedy jeszcze nic nie zwiastowało przemocy infrastrukturalnej, której niejednokrotnie doświadczają mieszkańcy współczesnych miast. W tamtym czasie miejskie ciemności rozjaśniły latarnie uliczne – wystarczyło tak niewiele, by ludzie poczuli się bezpieczniej, a przestępczość spadła. Wraz z rozwojem miast pojawiały się kolejne, subtelne elementy ich infrastruktury: metalowe barierki uniemożliwiające parkowanie w niedozwolonym miejscu czy progi zwalniające umieszczone przed przejściem dla pieszych. Wreszcie monitoring, który dobrze odzwierciedla dwuznaczną naturę wrogiego designu – z jednej strony zwiększa poziom bezpieczeństwa, z drugiej jest miękkim narzędziem kontroli i inwigilacji."
Wrogi design to niewielkie elementy infrastruktury miejskiej o wielkiej mocy. Niewygodne ławki, najeżone parapety, niefunkcjonalne meble miejskie tworzą dyskretny mechanizm przemocy infrastrukturalnej – budują podziały społeczne i godzą we wspólnotę. Czym jest wrogi design? W jaki spos