26/02/2026
Tym razem było inaczej. W luźnej rozmowie padło pytanie: “jak spędzacie weekend?”. I tak powstały założenia do projektu:
"Rano kawa, fajnie jakby była na tarasie…w takiej jakby altance…ale żeby nie było nas widać....wiesz…tak intymnie. A co z resztą ogrodu? Ma być zielono, ma być zarośnięte".
Więc tak zrobiłem. Powstał drewniany ażurowy sześcian, w wersji bardziej zabudowanej. Intymnie, cicho. Wpada dużo światła od wschodu. Osłania taras w południe. No i nie widać nas. Tylna część ogrodu to jedynie miejsce na ognisko, brzozowy zagajnik. Osłona od szybko powstającego osiedla domów szeregowych. Front prosty, czytelny. Boskiety. Duży podjazd bo lubimy samochody i to te szybsze. Fajnie to wyszło… .