projekt harmonia

projekt harmonia Własna przestrzeń komfortu, pełna dobrej energii. Taki ma być TWÓJ DOM i to jest moje zadanie.

Zapraszam na kolejne SPOTKANIA Z HISTORIĄ I SZTUKĄ WŁOCH - Tym razem Renesans i Florencja!Lubisz Włochy, podróże, sztukę...
11/04/2026

Zapraszam na kolejne SPOTKANIA Z HISTORIĄ I SZTUKĄ WŁOCH - Tym razem Renesans i Florencja!

Lubisz Włochy, podróże, sztukę i piękne miasta, ale chcesz wiedzieć więcej niż tylko to, że coś jest „ładne” albo „słynne”?

Chcesz w kameralnym gronie i domowej, przyjacielskiej atmosferze dowiedzieć się czegoś więcej o sztuce Odrodzenia?

Dlaczego właśnie Florencja stała się kolebką renesansu?

Dlaczego kopuła katedry we Florencji była technologicznym cudem epoki?

Jak to się stało, że malarstwo zaczęło patrzeć na człowieka zupełnie inaczej niż wcześniej?

Jeśli chcesz zrozumieć Florencję, a nie tylko ją zwiedzać, zobaczyć jak rodziła się nowożytna sztuka i jak wielkie idee zmieniały wygląd miasta, zapraszam na nowy cykl trzech spotkań.

Podczas półtoragodzinnych wieczorów poznasz najważniejsze dzieła, historie, konteksty i również ludzi zainteresowanych podobnymi tematami. Wszystko w swobodnej atmosferze przy kawie albo kieliszku włoskiego wina.

🏛 „Florencja i renesans – narodziny nowej epoki”
Poruszymy między innymi takie tematy:

➡️ Dlaczego renesans narodził się właśnie we Florencji
– bogactwo miasta, handel, banki i potęga Medyceuszy
– humanizm i nowe spojrzenie na człowieka

➡️ Rewolucja w architekturze
Brunelleschi i kopuła Santa Maria del Fiore
harmonia, proporcja i inspiracje antykiem

➡️ Nowy język rzeźby
Donatello, Verrocchio, Michał Anioł
ciało, ruch, emocje i powrót do natury

➡️ Malarstwo, które zmieniło Europę
Masaccio, Fra Angelico, Botticelli, Leonardo

➡️ Florencja jako scena polityki i ambicji
Republika, Medyceusze, Savonarola

➡️ Jak spacerować po Florencji świadomie - co zobaczyć poza oczywistym turystycznymi punktami.

---

KIEDY?

✅️ 1 grupa – poniedziałki
🕖 19.30–21.00
📆 13, 20 i 27 kwietnia

✅️ 2 grupa – środy
🕖 17.30–19.00
📆 15, 22 i 29 kwietnia

ILE TO KOSZTUJE?

💶 350 zł od osoby za cały cykl trzech spotkań
👩‍🏫 grupa od 3 do maks. 6 osób

DLA KOGO?

🤳 dla osób, które lubią patrzeć uważniej i rozumieć więcej

GDZIE?

📩 Zapisy: 696 350 261 lub Messenger
🏡 Na Strzeszynie

---

O mnie

Skończyłam kulturoznawstwo na UAM, w Rzymie studiowałam historię sztuki na uniwersytecie La Sapienza oraz historię sztuki sakralnej (beni culturali della chiesa) na Uniwersytecie Gregoriańskim.

Przez 15 lat mieszkałam we Włoszech i pracowałam tam jako przewodniczka. Od 7 lat uczę kultury i języka włoskiego oraz co jakiś czas organizuję wyjazdy dla moich uczniów i przyjaciół.

Poza tym projektuję wnętrza, fotografuję i jeszcze robię co nieco innych rzeczy 😉

Zapraszam!
Kasia

Dziś chciałabym Wam przedstawić dalszy ciąg historii przedstawień pasyjnych w sztuce Italii, zaczynając od renesansu aż ...
04/04/2026

Dziś chciałabym Wam przedstawić dalszy ciąg historii przedstawień pasyjnych w sztuce Italii, zaczynając od renesansu aż do współczesności.
Jeśli te dni tradycyjnie przeznaczacie na sprzątanie, gotowanie i pieczenie, to mam nadzieję, że ta lektura będzie ciekawą odmianą.

W XV wieku artyści włoscy rozwijają przedstawienia pasyjne w oparciu o zasady perspektywy i studia nad anatomią. W „Biczowaniu Chrystusa” Piera della Francesca scena zostaje podzielona na dwie części, z których jedna ukazuje wydarzenie biblijne, a druga grupę współczesnych postaci. Kompozycja opiera się na precyzyjnie wyliczonej perspektywie linearnej.

W „Ostatniej Wieczerzy” Leonarda da Vinci moment zapowiedzi zdrady zostaje ukazany poprzez zróżnicowane reakcje apostołów, uporządkowane w grupy według rytmu gestów. Leonardo wykorzystuje jeden punkt zbiegu, umieszczony na głowie Chrystusa, co wzmacnia centralną rolę tej postaci.

W rzeźbie renesansowej oczywiście szczególne znaczenie ma „Pietà” Michała Anioła z bazyliki św. Piotra. Artysta przedstawia ciało Chrystusa w sposób anatomicznie precyzyjny, jednocześnie zachowując idealizację proporcji. Młodzieńcza postać Marii została powiększona w stosunku do ciała Chrystusa, co pozwala na stabilne ułożenie kompozycji, ale też może głębiej pokazuje relację matki z dzieckiem. Dzieło łączy studium ciała z teologicznym znaczeniem sceny.

W XVI wieku weneccy malarze, w tym Tintoretto, rozbudowują sceny pasyjne pod względem liczby postaci i złożoności kompozycji. W jego „Ukrzyżowaniu” w Scuola Grande di San Rocco w Wenecji pojawia się kilkadziesiąt postaci rozmieszczonych na różnych planach. Artysta stosuje skróty perspektywiczne oraz zróżnicowane źródła światła, aby uporządkować rozbudowaną scenę.

W XVII wieku Caravaggio wprowadza do malarstwa pasyjnego wyraźne odniesienie do obserwacji rzeczywistości. W „Złożeniu do grobu” postacie ukazane są w realistycznych pozach, a ciężar ciała Chrystusa podkreśla sposób jego podtrzymywania przez Nikodema i Jana. Światło pada z jednego kierunku, wydobywając wybrane fragmenty sceny i pozostawiając resztę w cieniu. Ten sposób oświetlenia określa się jako chiaroscuro i stanowi jeden z najbardziej wpływowych elementów stylu Caravaggia. Jeśli będziecie w Muzeach Watykańskich poszukajcie tego obrazu w Pinakotece.

Ostatnia rzeźba, którą chciałabym zakończyć ten temat to „Zmartwychwstanie” Pericle Fazziniego, ukończona w 1975 roku i umieszczona w Sali Audiencyjnej Pawła VI. Artysta konstruuje kompozycję z dynamicznie ukształtowanych elementów, które otaczają postać Chrystusa. Inspiracją dla tej formy był między innymi ogród Getsemani. Struktura rzeźby nie opiera się na klasycznym podziale na figurę i tło, lecz tworzy jednolite pole form, z którego wyłania się postać.

Rozwój scen pasyjnych w sztuce Italii pokazuje wyraźne przesunięcia od symbolu do narracji, od narracji do analizy ciała, a następnie do refleksji nad samą materią dzieła. Każdy z tych etapów można powiązać z konkretnymi zmianami w teologii, praktykach religijnych oraz w teorii sztuki. Dzięki temu temat pasji pozostaje jednym z najważniejszych punktów odniesienia w badaniach nad historią sztuki europejskiej.

Dobrych, spokojnych i pod każdym względem pogodnych Świąt dla Was wszystkich!

Kasia

Dziś Wielki Piątek, może znajdziecie chwilę, żeby poczytać o scenach pasyjnych w historii sztuki aż do średniowiecza, cz...
03/04/2026

Dziś Wielki Piątek, może znajdziecie chwilę, żeby poczytać o scenach pasyjnych w historii sztuki aż do średniowiecza, czyli w okresie, który wspólnie poznawaliśmy od stycznia na naszych spotkaniach ze sztuką włoską.

Sceny pasyjne stanowią jeden z najlepiej udokumentowanych i najczęściej analizowanych wątków w historii sztuki europejskiej. Na obszarze Italii ich rozwój można prześledzić niemal ciągłym pasmem od późnej starożytności po współczesność, obserwując wyraźne zmiany w sposobie przedstawiania ciała, narracji i funkcji obrazu.

W sztuce wczesnochrześcijańskiej, rozwijającej się w Rzymie od III do V wieku, przedstawienia Męki Pańskiej pojawiają się rzadko. W dekoracjach katakumb, takich jak katakumby św. Kaliksta, dominują motywy symboliczne, na przykład Dobry Pasterz czy scena połknięcia Jonasza przez wielką rybę.

Krzyż funkcjonuje głównie jako znak zbawienia, a nie jako narzędzie egzekucji. Najstarsze znane przedstawienia Ukrzyżowania mają charakter schematyczny i unikają ukazywania cierpienia fizycznego. Wynika to z faktu, że dla pierwszych wspólnot chrześcijańskich ważniejsze było podkreślenie boskości Chrystusa niż jego śmierci.

W VI wieku, wraz z rozwojem sztuki bizantyjskiej obecnej także w Italii, zwłaszcza w Rawennie, ikonografia Ukrzyżowania ulega stabilizacji.

W mozaikach i wczesnych ikonach Chrystus przedstawiany jest jeszcze przed śmiercią, z otwartymi oczami, ubrany w tunikę. Przykładem może być krucyfiks z bazyliki Sant’Apollinare in Classe. Ten typ przedstawienia określa się jako Christus triumphans. Akcent pada na zwycięstwo nad śmiercią, a nie na moment agonii.

Od XII wieku w Italii zaczyna dominować inny typ ikonograficzny, określany jako Christus patiens. W monumentalnych krucyfiksach malowanych na drewnie, takich jak dzieła Giunty Pisano czy Cimabuego, ciało Chrystusa ukazuje wyraźne oznaki cierpienia. Głowa opada na pierś, oczy pozostają zamknięte, ciało wygina się pod własnym ciężarem. Ten sposób przedstawienia wiąże się z rozwojem duchowości franciszkańskiej, która kładła nacisk na współodczuwanie z cierpiącym Chrystusem.

Na przełomie XIII i XIV wieku Giotto di Bondone wprowadza istotną zmianę w sposobie konstruowania scen pasyjnych. W cyklu fresków w kaplicy Scrovegnich w Padwie przedstawia wydarzenia w sposób spójny narracyjnie. W scenie „Opłakiwania” postacie reagują na siebie poprzez gesty i kierunki spojrzeń, a kompozycja prowadzi wzrok widza ku ciału Chrystusa. Giotto ogranicza liczbę elementów tła, aby skupić uwagę na relacjach między postaciami. To rozwiązanie uznaje się za jeden z początków nowożytnego sposobu budowania narracji obrazowej.

Ale o tym jak sztuka pasyjna wyglądała w kolejnych wiekach, przeczytacie jutro.

19 marca - Porządki przed równonocą.W wielu kulturach moment poprzedzający wiosenną równonoc był czasem przejścia: porzą...
18/03/2026

19 marca - Porządki przed równonocą.

W wielu kulturach moment poprzedzający wiosenną równonoc był czasem przejścia: porządkowania, domykania spraw, przygotowania przestrzeni na nowy cykl. To nie był zestaw nakazów ani jednorazowy „rytuał”, tylko praktyka przywracania ładu w domu i w życiu.

Współcześnie można ten dzień potraktować po prostu jako dobry moment na uporządkowanie przestrzeni.

Od czego zacząć? Najprościej: od rzeczy, które są zbędne.
Usuwanie nadmiaru ubrań, przedmiotów, papierów ma bardzo konkretne konsekwencje. Badania z pogranicza psychologii środowiskowej pokazują, że przeciążone, chaotyczne otoczenie zwiększa poziom stresu i utrudnia koncentrację. Zwraca uwagę, że uporządkowana przestrzeń wspiera podejmowanie decyzji i obniża napięcie poznawcze. Z kolei mózg szybciej „czyta” i stabilizuje się w środowisku pozbawionym nadmiaru bodźców.
W praktyce oznacza to, że mniej rzeczy to mniej rozproszeń.

Uporządkowanie mieszkania często działa jak zamknięcie niedokończonych spraw. Usunięcie fizycznych śladów przeszłości: rzeczy po relacjach, projektach, etapach życia, ułatwia przejście dalej.

W tradycyjnym feng shui porządek nie jest kwestią estetyki, tylko warunkiem przepływu qi czyli życiowej energii. Zagracone wnętrze ten przepływ blokuje.

19 marca, dzień przed równonocą, to dzień rozdzielenia: YIN zamienia się w YANG.
Można wtedy wykonać rytuał pięciu przemian - pięciu elementów:
Woda - sprzątanie na mokro a wieczorem kąpiel z solą
Drewno - kadzidło lub świeże kwiaty
Ogień - obejdź dom ze świecą
Ziemia - cienka linia popiołu z kadzielnicy przed progiem
Metal - dźwięk dzwonków lub mis tybetańskich wokół domu

Najlepsze godziny sprzątania
⏰ 9:00–11:00 - energia pieniędzy
⏰ 13:00–15:00 - energia nowych możliwości
⏰ 17:00–19:00 - energia zmiany

Uwaga, w tym dniu tradycyjne feng shui nie pozwala przestawiać łóżka, więc bez szaleństw z tym sprzątaniem 😉

Podstawowe zalecenia są zaskakująco zbieżne z tym, co wynika z badań:
• usuń rzeczy, które nie mają funkcji ani znaczenia
• zadbaj o przejrzystość ciągów komunikacyjnych (wejście, korytarze)
• nie blokuj światła i powietrza
• utrzymuj porządek w miejscach, które widzisz najczęściej (biurko, strefa snu)
Wejście do mieszkania ma w feng shui szczególne znaczenie: to punkt - usta, przez które „wchodzi” energia. W praktyce jeśli jest zagracone, ciemne lub chaotyczne, wpływa to na pierwsze wrażenie i codzienne funkcjonowanie.

Powodzenia!

15/03/2026

ZOSTAŁY OSTATNIE MIEJSCA NA ŚRODĘ o 19.40!

Już od tego poniedziałku, 16 marca, zapraszam na kolejne SPOTKANIA Z HISTORIĄ I SZTUKĄ WŁOCH - tym razem na tapet bierzemy najbardziej fascynujący ale i niedoceniony okres dziejów - Średniowiecze!

Lubisz podróżować po Italii, zaglądać do kościołów i muzeów albo przeglądać albumy ze sztuką, ale czasem masz poczucie, że patrzysz na coś bardzo ważnego i… nie do końca wiesz na co właściwie patrzysz?

Dlaczego złote mozaiki Rawenny wyglądają zupełnie inaczej niż surowe romańskie kościoły?
Dlaczego w średniowiecznej Italii jedne miasta budowały ciężkie kamienne katedry, a inne strzeliste gotyckie świątynie?
Dlaczego Siena wygląda inaczej niż Florencja, a średniowieczne miasta włoskie do dziś mają swoje wieże, place i pałace?

Jeśli chcesz zrozumieć włoskie zabytki, a nie tylko je oglądać, zobaczyć jak zmieniała się sztuka między upadkiem starożytnego Rzymu a narodzinami renesansu i przy okazji zajrzeć do codziennego życia średniowiecznych Włochów – zapraszam na kolejny kameralny cykl spotkań.

Nawet jeśli nie masz dużo czasu, podczas półtoragodzinnych spotkań poznasz najważniejsze konteksty, ludzi zainteresowanych podobnymi tematami i spędzisz wartościowy wieczór przy kieliszku włoskiego wina albo filiżance kawy.

Podczas trzech spotkań zobaczymy, jak po upadku Cesarstwa Rzymskiego rodzi się zupełnie nowy świat: inne miasta, inne kościoły, inne formy sztuki i jak właśnie w tej epoce powstają fundamenty renesansu.

Poruszymy między innymi takie tematy:

➡️ Sztuka bizantyjska w Italii
- Rawenna, Wenecja i świat złotych mozaik
- dlaczego obrazy w Bizancjum wyglądają inaczej niż w sztuce zachodniej
- sztuka jako teologia i polityka

➡️ Sztuka romańska
- dlaczego romańskie kościoły są tak masywne
- klasztory, relikwie i średniowieczne pielgrzymki
- najciekawsze przykłady architektury romańskiej we Włoszech

➡️ Gotyk włoski - miasta, katedry i rywalizacja republik - Siena, Florencja, Orvieto, Mediolan
- czym gotyk włoski różni się od francuskiego
- jak rozwój miast zmienił architekturę

➡️ Jak żyło się w średniowiecznej Italii?
- dlaczego była to najbardziej feministyczna epoka w dziejach Europy
- miasta kupców, bankierów i rzemieślników
- place, pałace komunalne i wieże rodowe
- sztuka jako znak prestiżu i władzy

➡️ Od średniowiecza do renesansu
- dlaczego właśnie we Włoszech zacznie się nowa epoka

---

KIEDY?
✅️ w poniedziałki
🕖 grupa 1 od 17.20 do 18.50
🕖 grupa 2 od 19.10 do 20.40
📆 16, 23 i 30 marca
Zostało kilka miejsc.

🆕️Jeśli jesteś zainteresowany/a zajęciami ✅️w środy
🕖od 17.20 do 18.50
📆 18/3, 25/3, 1/4
odezwij się, może uda się coś zorganizować 😊

ILE TO KOSZTUJE?
💶 350 zł od osoby za cały cykl trzech spotkań
👩‍🏫 grupa do max 6 osób

DLA KOGO?
🤳 dla osób, które lubią patrzeć uważniej i rozumieć więcej

GDZIE?
📩 Zapisy: 696 350 261 lub messenger
🏡 Na Strzeszynie w projekt harmonia

---

O mnie

Skończyłam kulturoznawstwo na UAM, w Rzymie studiowałam historię sztuki na uniwersytecie La Sapienza oraz historię sztuki sakralnej (beni culturali della chiesa) na Uniwersytecie Gregoriańskim.

Przez 15 lat mieszkałam we Włoszech i pracowałam tam jako przewodniczka. Od 7 lat uczę kultury i języka włoskiego oraz co jakiś czas organizuję wyjazdy dla moich uczniów i przyjaciół.

Poza tym projektuję wnętrza, fotografuję i jeszcze robię co nieco innych rzeczy 😉

Zapraszam!
Kasia

Własna przestrzeń komfortu, pełna dobrej energii. Taki ma być TWÓJ DOM i to jest moje zadanie.

Czas spać, ale właśnie przypomniałam sobie, że miałam Was zapytać czy jesteście team szafki nocne, stoliki czy podłoga d...
14/03/2026

Czas spać, ale właśnie przypomniałam sobie, że miałam Was zapytać czy jesteście team szafki nocne, stoliki czy podłoga do odkładania wszystkiego pod ręką?

Ja przy ostatniej bytności w Warszawie przywiozłam sobie takie cudo z trawertynowym blatem i cieszę się z niego ogromnie. Jest piękny, pojemny i idealnie pasuje do mojej południowo zachodniej części domu, w której znajduje się sypialnia i panuje energia ziemi.

A swoją drogą, czy chcecie wiedzieć jakie są najważniejsze zasady urządzania sypialni zgodnie z ergonomią, neuroarchitekturą i zasadami feng shui? Jeśli tak, to dajcie znać, a przygotuję takie zestawienie.

Właśnie dziś, 3 lutego, tuż po 21.00 na naszej szerokości geograficznej zaczyna się chiński nowy rok, czyli będą na nas ...
03/02/2026

Właśnie dziś, 3 lutego, tuż po 21.00 na naszej szerokości geograficznej zaczyna się chiński nowy rok, czyli będą na nas działały nowe energie i nowe gwiazdy.
W feng shui rok zaczyna się 4 lutego, wraz z Li Chun - początkiem wiosny w kalendarzu słonecznym Xia.

Data hucznie obchodzonego w Azji Chińskiego Nowego Roku (tym roku wg kalendarza księżycowego będzie to 17 lutego) ma znaczenie kulturowe, ale nie jest punktem odniesienia dla analizy przestrzeni, wędrujących gwiazd ani Ba Zi.

Każdy chiński znak pojawia się raz na 60 lat, bo łączy konkretny znak - w tym roku będzie to Koń - z konkretnym żywiołem - tym razem to ogień yang. Poprzedni Rok Ognistego Konia przypadał w 1966 roku, wcześniej w 1906.

Z punktu widzenia klasycznych źródeł Koń jest znakiem ruchu, niezależności i szybkiej reakcji, natomiast żywioł ognia w jakości yang wzmacnia dynamikę, intensywność i presję na działanie. Ogień to też śmiech i radość.

Żywioł ognia możemy też wykorzystać w twórczy sposób, przede wszystkim do wyrażania tego, co w nas drzemie. To świetny moment, żeby nagłośnić swoje projekty, bo ogień sprzyja rozgłosowi. Rok zapowiada się więc wyjątkowo dobrze dla artystów i twórców promujących swoje dzieła.

To także idealny czas na pokazy filmowe, koncerty, przyjęcia, imprezy plenerowe, zawody sportowe czy nawet śluby.

Energia ognia świetnie nadaje się też do szerzenia informacji, ale uwaga: wszystko, co wypuścimy w świat, może rozprzestrzeniać się równie szybko, w tym ewentualne wpadki lub sprawy, które powinny pozostać prywatne.

Patrząc z perspektywy systemu wędrującej gwiazdy Feng Shui, układ gwiazd (czyli energii wpływających na nas i na naszą przestrzeń) pozwala nam określić kierunki i sektory w naszych domach, które będą miały na nas lepszy lub gorszy wpływ w danym roku.

Zaczynając od tych mniej korzystnych kierunków, to na południu znajduje się 5️⃣ w połączeniu z Tai Sui, co w klasycznym feng shui oznacza sektor szczególnie wrażliwy, w którym zaleca się unikanie remontów, hałasu i intensywnej aktywności.
Południowy zachód, zajęty przez 7️⃣, wiąże się z ryzykiem konfliktów i problemów z zaufaniem, natomiast zachód, gdzie przebywa 3️⃣, sprzyja napięciom i sporom, zwłaszcza werbalnym.
Na północnym zachodzie, pod wpływem 2️⃣, akcent przesuwa się w stronę osłabienia i kwestii zdrowotnych, co w praktyce oznacza potrzebę ostrożnego korzystania z tego sektora.

Po stronie bardziej stabilnych obszarów znajdują się wschód z 8️⃣, związany z długofalową stabilnością materialną, oraz południowy wschód, gdzie 9️⃣ wzmacnia widoczność i potencjał wzrostu. Północ, zajęta przez 6️⃣, sprzyja decyzjom wymagającym odpowiedzialności i autorytetu, a północny wschód z 4️⃣ wspiera procesy związane z nauką, relacjami i pracą koncepcyjną. W centrum układu znajduje się 1️⃣, której klasyczne znaczenie wiąże się z ruchem i inicjatywą, dlatego warto pamiętać aby środek domu lub mieszkania pozostał drożny i uporządkowany, szczególnie, że centrum domu zawsze jest odpowiedzialne za nasze zdrowie.

Interpretując te dane z perspektywy architektury wnętrz, warto podkreślić, że w roku o tak wysokiej dynamice błędy projektowe przestają być „niewidoczne”:
Chaotyczne układy komunikacyjne, przeciążone centra mieszkań, czy nadmiar ostrych kątów nie są jedynie kwestią estetyki, lecz realnie potęgują napięcie i poczucie braku kontroli.

Dobrze zaprojektowana przestrzeń powinna więc opierać się na czytelnych wejściach, logicznych ciągach komunikacyjnych i wyraźnym porządku funkcjonalnym, który uspokaja użytkownika zamiast go dodatkowo pobudzać.

Z perspektywy neuroarchitektury znaczenie ma również poziom stymulacji środowiskowej. Wysoka dynamika bodźców, charakterystyczna dla wnętrz przeładowanych kontrastami, światłem i informacją wizualną, zwiększa pobudzenie układu nerwowego, skraca tolerancję na stres i utrudnia regenerację. W kontekście Roku Ognistego Konia szczególnie istotne staje się świadome wydzielanie stref o obniżonej stymulacji, stosowanie miękkiego, rozproszonego światła oraz fizyczne oddzielenie przestrzeni przeznaczonych do pracy od tych służących odpoczynkowi.

Jest to rok, w którym porządek, struktura i czytelność w projektowaniu, przekładają się bezpośrednio na komfort użytkowników, ich zdrowie, spokój, równowagę emocjonalną i zdolność podejmowania właściwych, przemyślanych decyzji.

Jeśli nie jesteście pewni jak interpretować energie działające w Waszych domach i mieszkaniach, co zrobić żeby Wasz dom Wam sprzyjał - zapraszam do kontaktu :)

Dobrego roku Ognistego Konia! 🧧🎋
Kasia

Na te krótkie, ale pełne światła dni, życzę Wam spokoju i harmonii! Kasia
24/12/2025

Na te krótkie, ale pełne światła dni, życzę Wam spokoju i harmonii!

Kasia

Dziś przypada najkrótszy dzień w roku, a przed nami najdłuższa noc.To czas na spacer, otulenie w ciepły koc, kawę z cyna...
21/12/2025

Dziś przypada najkrótszy dzień w roku, a przed nami najdłuższa noc.

To czas na spacer, otulenie w ciepły koc, kawę z cynamonem i duuużo czułości dla siebie.

Może więc, kiedy już tak się otulicie i wygodnie umościcie na wygodnym fotelu lub kanapie mielibyście ochotę poczytać jak te dni wyglądały w innych czasach i kulturach?

W starożytnym Rzymie przesilenie zimowe było czasem, który naturalnie wiązano z bogami i cyklem życia. U progu zimy ich kalendarz wypełniały uroczystości - Saturnalia, jedne z najgłośniejszych świąt, przypadały w połowie grudnia, od 17 do 23 dnia tego miesiąca. Był to czas biesiad, wspólnego ucztowania, radosnych zabaw. W tym okresie składano ofiary ku czci Saturna, boga rolnictwa i czasu, obchodzono je jako święto życia po zbiorach, kiedy praca w polu ustaje, a ludzie oddają się wspólnym przyjemnościom.
Pod koniec roku Rzymianie czcili też Sol Invictus „Niezwyciężone Słońce”, którego święto miało miejsce 25 grudnia, podkreślając triumf światła nad mrokiem, symboliczny powrót słońca po najkrótszych dniach roku.
Dla Rzymian te uroczystości nie były tylko zabawą, lecz także wyrazem głębokiego związku z naturą i cyklem roku. To, co dziś nazywamy przesileniem, dla nich było naturalnym momentem święta, radosnym zamykaniem jednego cyklu i wchodzeniem w następny.

Zupełnie inaczej kultury Wschodu, w szczególności chińska, rozumiały ten sam astronomiczny punkt roku. W tradycyjnym chińskim kalendarzu solarnym zimowe przesilenie nosi nazwę Dongzhi (冬至) „przyjście zimy” i wypada zwykle między 21 a 23 grudnia.
Dla starożytnych Chińczyków był to kluczowy moment kosmicznej harmonii, zgodny z filozofią yin i yang. Przesilenie zimowe oznacza, że energia yin - symbol ciemności i chłodu - osiąga swój szczyt, po czym zaczyna ustępować pozytywnej, ciepłej energii yang. Ten przełom był obserwowany od wieków i traktowany jako odrodzenie światła, początek nowego cyklu życia.
Dongzhi było jednym z najważniejszych terminów solarnych roku, jeszcze przed Chińskim Nowym Rokiem. Rodziny zbierały się razem, spożywano specjalne potrawy jak tangyuan czy pierożki.

W świetle feng shui i chińskiej kosmologii nie chodzi tylko o zwykłe świętowanie. Zimowe przesilenie reprezentuje głębokie przejście: punkt równowagi, w którym cykl życia, podobnie jak słońce, zaczyna wzrastać. To moment, w którym energia środowiskowa powinna być uporządkowana i zharmonizowana z naturą, by dom i człowiek byli w zgodzie z rytmem kosmosu. Feng shui odwołuje się do starożytnej koncepcji harmonii między człowiekiem, ziemią i niebem, a przesilenie jest jednym z punktów, w których ta harmonia najłatwiej się manifestuje.
Choć nie wszystkie praktyki feng shui skupiają się bezpośrednio na świętach, kosmologia chińska traktuje zimowy punkt solarny jako punkt zwrotny w cyklu energetycznym świata, istotny dla planowania, refleksji i odnowy.

W tym samym zimowym okresie, gdy Rzymianie świętowali powrót światła, a w Chinach obserwowano przełom yin i yang, społeczności żydowskie obchodziły Chanukę. Choć samo święto nie jest bezpośrednio związane z astronomicznym przesileniem zimowym, jego symbolika wyraźnie rezonuje z tym samym uniwersalnym motywem: światła pojawiającego się w czasie ciemności.
Chanuka upamiętnia wydarzenia z II wieku p.n.e., kiedy po odzyskaniu Świątyni Jerozolimskiej zapalono menory, a niewielka ilość rytualnie czystej oliwy miała wystarczyć tylko na jeden dzień, lecz paliła się przez osiem. Ten cud stał się fundamentem święta obchodzonego przez osiem kolejnych wieczorów, podczas których zapala się świece chanukiji. W najkrótsze dni roku, gdy noc dominuje nad dniem, stopniowe rozświetlanie ciemności nabiera szczególnego znaczenia. To nie triumf słońca nad nocą, lecz trwałość duchowego światła, które nie gaśnie mimo przeciwności.

W przeciwieństwie do rzymskich Saturnalii czy chińskiego Dongzhi, Chanuka nie była pierwotnie świętem kosmicznym ani rolniczym. Jednak jej umiejscowienie w kalendarzu i silny motyw światła sprawiają, że naturalnie wpisuje się w szerszy, ponadkulturowy rytm zimowego przesilenia. W praktyce religijnej i symbolice jest to czas pamięci, ciągłości i nadziei, kiedy światło nie wraca samo z siebie, lecz zostaje podtrzymane przez człowieka.

Motyw przesilenia pojawia się również w wielu innych kulturach Europy Północnej i Azji. U ludów germańskich i skandynawskich obchodzono Yule, święto trwające kilka dni, związane z odrodzeniem słońca i nowym cyklem roku. Palono ogromne polana, których ogień miał symbolicznie wspierać słońce w jego powrocie. Zwyczaje te przetrwały w lekko zmienionej formie w późniejszych tradycjach bożonarodzeniowych.

Szczególne miejsce w opowieści o zimowym przesileniu zajmują kręgi kamienne epoki kamienia, powstałe na długo przed Rzymem, Chinami czy zapisami biblijnymi. Najbardziej znanym z nich jest Stonehenge na południu Anglii, wznoszony etapami od około 3000 do 1600 roku p.n.e. Jego kamienna architektura nie była przypadkowa. Monument został precyzyjnie zorientowany względem ruchu słońca, a oś główna wskazuje zarówno wschód słońca podczas przesilenia letniego, jak i zachód słońca w czasie przesilenia zimowego.
W ostatnich latach coraz częściej podkreśla się, że to właśnie zimowe przesilenie mogło być dla społeczności neolitycznych ważniejsze niż letnie. Zachód słońca w najkrótszym dniu roku widziany z centrum kręgu był momentem symbolicznego domknięcia cyklu. Był to czas, gdy kończył się stary rok, zapasy decydowały o przetrwaniu, a wspólnota gromadziła się wokół ognia i rytuału. Archeologiczne znaleziska w pobliskim Durrington Walls sugerują, że właśnie zimą odbywały się tam większe zgromadzenia i uczty.
Kamienne kręgi i megality, takie jak Newgrange w Irlandii, zostały zbudowane tak, by promienie wschodzącego słońca w dniu przesilenia docierały do wnętrza grobowca. Był to znak ciągłości życia, połączenia świata żywych i zmarłych, oraz dowód na to, że nawet w najciemniejszym momencie roku istnieje zapowiedź odrodzenia.

W Persji i regionach Iranu obchodzono noc Yalda, najdłuższą noc w roku, spędzaną wspólnie przy ogniu, jedzeniu i opowieściach. Była to noc oczekiwania, po której światło stopniowo odzyskuje przewagę. Podobnie jak w innych kulturach, nie chodziło jedynie o astronomię, lecz o doświadczenie wspólnoty i trwania w czasie ciemności.

Zestawiając te wszystkie tradycje: rzymskie, żydowskie, chińskie, nordyckie czy perskie, widać wyraźnie, że przesilenie zimowe było dla ludzi czymś więcej niż punktem w kalendarzu. Niezależnie od religii czy kontynentu, był to moment graniczny, w którym ciemność osiąga swoje maksimum, a jednocześnie zaczyna się jej powolny odwrót. Jedni widzieli w tym triumf słońca, inni cud, jeszcze inni kosmiczną równowagę energii. Wspólny pozostawał sens: świadomość cyklu, powrotu i nadziei, że nawet po najdłuższej nocy światło znów znajdzie drogę.

A więc zapalcie sobie świeczki lub rozpalcie ogień w kominku i cieszcie się nadejściem dłuższych dni!

Kasia

Jeśli myślisz o jakichś zmianach w domu, to nieodmiennie zapraszam do konsultacji :) Konsultacja wnętrzarska (analiza i ...
16/11/2025

Jeśli myślisz o jakichś zmianach w domu, to nieodmiennie zapraszam do konsultacji :)

Konsultacja wnętrzarska (analiza i propozycje zmian pod Wasze potrzeby)
Analiza i konsultacja feng shui (nic nie będzie o fazach księżyca 😄)
Pomoc w organizacji przestrzeni (czyli tzw. decluttering lub odgracanie)

Czasami warto skorzystać z pomocy specjalisty, żeby nie było "tyle od rozwodu" 😉

Spotykamy się w Waszych domach albo/i w moim biurze na Strzeszynie - Zapraszam i życzę miłego dnia!

Kasia

Bardzo rzadko zdarza mi się robić klasyczne wnętrza, choć bardzo je lubię. Tym razem zadanie brzmiało: odświeżyć, ale że...
19/08/2025

Bardzo rzadko zdarza mi się robić klasyczne wnętrza, choć bardzo je lubię. Tym razem zadanie brzmiało: odświeżyć, ale żeby było pięknie i inaczej niż do tej pory 🙃

Ponieważ wyjątkowo mam zdjęcia przed i po 🤩 zobaczcie sami czy się udało?

Za pomocą wspaniałych wzorów Williama Morrisa przenieśliśmy się do angielskiego domku, gdzieś na przedmieściach Londynu, a może w moim ukochanym rejonie Cotswolds.

William Morris (1834–1896) to niezwykła postać w historii sztuki - artysta, projektant, pisarz i działacz społeczny, który dążył do tego, by piękno było obecne w codziennym życiu wszystkich ludzi. Był jednym z liderów ruchu Arts and Crafts, sprzeciwiającego się masowym tandetnym (tak! I to nie była bynajmniej produkcja z Chin ;-) )produktom oferowanym przez wielki przemysł XIX wieku.

Morris proponował powrót do rzemiosła i tradycyjnych technik. Jego tkaniny, tapety i witraże zachwycają do dziś, pełne są motywów natury: wijących się pnączy, liści i kwiatów, układających się w rytmiczne, harmonijne wzory. Czerpał inspiracje ze średniowiecza i gotyku, które uważał za epoki największej jedności sztuki i rzemiosła.

Nie ograniczał się jednak tylko do wzornictwa. Założył własną drukarnię Kelmscott Press, gdzie wydawał książki zdobione jak średniowieczne manuskrypty, z pięknymi krojami pisma i ilustracjami. Był też aktywnym socjalistą, wierzył, że piękno i wysoka jakość życia nie mogą być przywilejem elit, lecz powinny być dostępne dla wszystkich.

Dzięki niemu narodziło się nowoczesne myślenie o designie jako o łączeniu funkcjonalności z estetyką oraz sztuki z codziennością.

A Wam jak się podobają wzory Williama Morrisa i domy urządzone w takim stylu?

Adres

Poznan
60-461

Telefon

+48696350261

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy projekt harmonia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do projekt harmonia:

Udostępnij