21/11/2023
▪️ OBERWANA ROLETA, czyli krótka historia o podejmowaniu decyzji i odpowiedzialności ▪️
Niedziela, godzina 16, dzwoni telefon:
👉 „Roleta mi spada, odczepiła się od ściany, zaraz spadnie komuś na głowę z ostatniego piętra!” 👈
Czy widziałam powyrywane rolety? Tak. Po wichurach, gdy były w połowie opuszczone, a klient na dodatek otworzył okno, by zobaczyć, co się stało. Zadziałała różnica ciśnień i roletę oberwało.
Ale tu nie było wichury, a roleta wisi. Wisi i sprawia zagrożenie. Założyłam tyle rolet i do tej pory nic takiego się nie wydarzyło, więc jestem conajmniej zafrasowana.
„- Jest niedziela, nie ściągnę serwisu. Proszę podnieść ją całkowicie do góry, jutro z samego rana podjedziemy” - informuję.
Ale jak to mogło się stać?
Nic panu nie powiem, bo nie widzę, co się wydarzyło. Rano podjedzie serwis i sprawdzimy”
Co się okazało? Klient nie był naszym klientem, rolety sprzedała i zamontowała inna firma... na czarne wkręty do drewna bez kolka rozporkowego wkręcone bezpośrednio w styropian na ostatnim piętrze.
Rodzi się tu kilka pytań:
1️⃣ Na kim będzie spoczywać odpowiedzialność cywilna, kiedy taka roleta spadnie i zrobi komuś krzywdę? Na kliencie, który odebrał prace, czy na firmie montującej?
2️⃣ Czy było to konieczne, aby dzwonić do mnie w niedzielę? ;)
3️⃣ Z czego wynika cena rolet oraz ich montażu? Ta sytuacja może dawać pewne podejrzenia ;)
Jest też taki wniosek:
✖️ pilnuj dokumentów, bo po wysłaniu kilkudziesięciu zapytań o wycenę i otrzymaniu kilkudziesięciu ofert, po 3 latach nie wiesz, do kogo dzwonić, kiedy masz problem ✖️
Mnie w głowie dzwoni również pytanie, które chcę zadać Wam:
👉 jak podejmujecie decyzje i skąd wiecie, co jest najlepszą ofertą? 👈
Podzielcie się Waszymi historiami o podejmowaniu decyzji - nie tylko w sprawie okien, rolet czy markiz. Z czego jesteście zadowoleni/zadowolone, a czego żałujecie?
PS: Zdjęcie pochodzi z innej sytuacji, również nie naszego montażu ;)