04/04/2026
Rok temu zrobiłam coś, co mnie przerażało.
Założyłam własną działalność jako architekt wnętrz.
Nie wiedziałam:
czy się uda,
czy znajdę klientów,
czy jestem „wystarczająco dobra”…
Ale wiedziałam jedno — to jest moment, żeby spróbować.
Bo skoro całe moje życie przewróciło się do góry nogami, to czemu nie jeszcze to?
Ten rok nauczył mnie więcej niż jakiekolwiek studia:
– jak ufać sobie i swojej intuicji,
– jak współpracować z klientem,
– jak radzić sobie z presją i niepewnością,
– że własna działalność to ciężki kawałek chleba 😂
– i że dla każdego znajdzie się miejsce w tym świecie
(mój styl nie musi być dla wszystkich — i to jest okej)
I choć nie zawsze było łatwo, wiem, że było warto.
Czuję ogromną wdzięczność, że trafiłam na swojej drodze właśnie na TAKICH Klientów —
na osoby, które we mnie uwierzyły, dodały mi wiatru w skrzydła i zaprosiły do współtworzenia swojej przestrzeni. Dziękuję każdemu z osobna 🤍
Dziś wiem, że chcę iść dalej — jeszcze odważniej.
Chcę się rozwijać, zgłębiać swoją wiedzę i to całe „know-how” zawodu architekta wnętrz.
Rok, dwa lata temu byłam już trochę rozczarowana tą branżą — zagubiona, może nawet lekko wypalona.
Nie wiedziałam, czy to na pewno moje miejsce.
Dziś wiem, że po prostu byłam w złym miejscu.
A intuicja dobrze mnie poprowadziła. Teraz czuję wdzięczność, motywację i ogrom nadziei 🌞🤍
Dziękuję, że tu jesteście 🤍
To dopiero początek.