26/05/2026
Poligonowy zielony dach nad Łupawą. Dwadzieścia lat temu w ramach działań społecznych (pro publico) zaprojektowaliśmy dwie wiaty nad Łupawą. Środki były znacznie ograniczone, inspektora nie było, "papierów" na zastosowane rozwiązania nikt nie wymagał no to pojawiło się pole do popisu dla rozwiązań niestandardowych, tanich i jakby trochę pod prąd.
Na drewnianą konstrukcję dachu przybiliśmy deski, obróbki z najtańszej blachy ocynkowanej i na to zwykła izolacyjna membrana kubełkowa w jednym kawałku (koniecznie kubełkami do góry). Przy okapie deska oporowa z szczeliną zabezpieczoną przed wymywaniem gruntu siatką z włókna (najzwyklejsza do ociepleń). Na tak przygotowany dach wędkarze (muszkarze a jakże), powycinali z łąki kwadraty darni i położyli na membranę. Oryginalna łąkowa roślinność uschła, ale jej system korzeniowy ustabilizował grunt. W to miejsce wysiały się rośliny, mchy, porosty które już dwadzieścia lat zabezpieczają dach przed UV, opadami, mrozem, wiatrem itp. Przecieków przez dwadzieścia lat nie stwierdzono.
Ps. Wiaty które w tym czasie powstawały w innych lokalizacjach często wymagają już rozbiórki lub są już rozebrane.