20/03/2026
Jejku! Ten dzień w końcu nastał! Astronomiczna wiosna dziś, jutro kalendarzowa.📆
W głowie cała masa pomysłów jak te długie dni zapełnić.
Rozpoczynam 14 sezon ogrodowy. Czuję się w tym, co robię w końcu pewnie. 💪
14 lat. Jestem sobie ogromnie wdzięczna, że kiedyś postanowiłam spełnić swoje dziecięce marzenia i... zacząć.
Z czasem, który wtedy miałam, umiejętnościami i pieniędzmi. Wszystkie kategorie oscylowały w okolicach 0 😅.
Ogród należał kiedyś do innej rodziny. Zostały po nich 3 wielkie orzechy włoskie, 10 wiśni, 4 jabłonie, babcine pachnące narcyzy, ogrom cebulek tulipanów, które powtarzają kwitnienie.
Z wszystkiego korzystamy i mam poczucie, że tu wszystko było zawsze zaplanowane z głową. Próbuję dobiec i uchwycić ten standard.
Znów, jak kiedyś - biegają tu cztery pary dziecięcych stópek 👧👦👩🦱👨🦰 i słychać, jak kiedyś - śmiech i płacz.
Nie da się nie zastanowić nad tym, kto będzie tu mieszkał po nas? Co się będzie działo pod tym wielkim orzechem za kilka dekad? Czy ktoś, kto tu zamieszka podejdzie z szacunkiem do naszej pracy? Czy wspomni nas w kwiatach, owocach i misternym planie tego ogrodu?
Wiosna... i rozkminki