12/09/2025
Część z was wie, że niedawno miałam ogromne szczęście i wygrałam aż cztery książki w konkursie organizowanym przez
Jesteście ciekawi, co wzięłam na pierwszy ogień 🤩?
Dziś przychodzę do was z recenzją pierwszej z nich – mrocznej i wciągającej powieści postapokaliptycznej „Karcer” autorstwa .juszczak.pisarz
Przygotujcie się na podróż do 2147 roku, w którym Ziemia, zniszczona przez wojnę atomową, jest tylko cieniem dawnego świata.
Akcja rozgrywa się w dawnym więzieniu stanowym, które stało się ostatnim bastionem ludzkości.
To właśnie tam autor stawia jedno z najtrudniejszych pytań: kto jest prawdziwym potworem?
Czy zmutowani „menelsi”, którzy czyhają za murami, czy może sami ocaleni, gotowi walczyć o przetrwanie za wszelką cenę?
Mimo że motyw postapokalipsy jest częsty, Juszczakowi udało się stworzyć spójny i dobrze przemyślany świat.
Wszystkie elementy, od zasad panujących w Karcerze po zagrożenia czyhające na zewnątrz, łączą się w logiczną całość.
Postacie są doskonale wykreowane – każda ma swoją historię i motywację, co sprawia, że łatwo się z nimi utożsamić.
Styl pisania jest lekki i dynamiczny. Akcja ma zróżnicowane tempo, co idealnie oddaje klimat życia w więzieniu.
Jedyne, czego mi brakowało, to więcej szczegółowych opisów zmutowanego świata.
„Karcer” to lektura, która zadowoli fanów gatunku i wszystkich, którzy szukają wciągającej i świeżej historii o przetrwaniu i braterstwie. Zakończenie jest zaskakujące i sugeruje, że to dopiero początek przygody. Moja ocena to mocne 7.5/10!
A wy, czytaliście "Karcer" albo inne książki od ?
Dajcie znać w komentarzu!