26/05/2026
Ogromną przyjemność sprawia mi obsadzanie nowych rabat wzniesionych w warzywniku 🌱
Patrzenie, jak małe sadzonki trafiają na swoje miejsce, a pustą jeszcze przestrzeń zaczyna powoli wypełniać życie, daje mi naprawdę dużo radości 💚
Kto wie — może w przyszłym roku cała reszta rabat też dostanie w prezencie drewniane ramy? 😊
Ale póki co świetnie radzimy sobie również bez nich.
Większość rabat ściółkujemy kompostem i/lub przekompostowanym obornikiem, a po posadzeniu często dokładamy jeszcze wełnę owczą. Kapustne tradycyjnie przykryte są mikrosiatką chroniącą przed bielinkiem 🦋
Czekamy jeszcze na ślimaki… na szczęście do tej pory widziałam tylko jednego 🙈 ale z myślą o tych stworach staram się NIGDY nie podlewać warzywnika po południu lub wieczorem, TYLKO rano lub przed południem.
Teraz, gdy siewki i sadzonki są jeszcze małe, największym wyzwaniem są chwasty — w naszym kompoście zawsze pojawia się ich sporo, więc motyczka jest stale pod ręką 🌿
No i oczywiście woda. To podstawa podczas ukorzeniania się młodych roślin, szczególnie przy słońcu i wietrze, czyli dokładnie takiej pogodzie, jaką mamy w ostatnich dniach ☀️💨
Ale naprawdę warto.
Taki warzywnik to wielka radość 🥬✨