20/06/2026
Masło w Galicji. Cenny produkt i symbol gospodarności
W XIX-wiecznej Galicji codzienne życie mieszkańców wsi upływało w trudnych warunkach bytowych. W tym rolniczym krajobrazie posiadanie krów decydowało o przetrwaniu rodziny, a mleko i jego przetwory traktowane były z ogromnym szacunkiem. Kluczowym i najbardziej prestiżowym produktem wytwarzanym na wsi było masło.
Proces jego produkcji opierał się na ręcznej pracy, przekazywanej z pokolenia na pokolenie wiedzy oraz zastosowaniu prostych narzędzi wykonanych z drewna przez lokalnych rzemieślników. Najpierw było dojenie krów, które wykonywano zazwyczaj dwa razy dziennie. Świeże mleko zlewano do szerokich, glinianych naczyń, które ustawiano w najchłodniejszym miejscu gospodarstwa, w piwnicy lub sieni. W tym czasie na powierzchni mleka dochodziło do naturalnego podstoju, czyli gromadzenia się grubej warstwy tłustej śmietanki. Zebrany surowiec musiał następnie nieco skwaśnieć, co nadawało przyszłemu masłu charakterystyczny, głęboki smak i aromat. Do właściwego tłoczenia masła służyła maślnica. Było to wysokie, wąskie naczynie z drewnianych klepek, spiętych metalowymi lub wiklinowymi obręczami, wewnątrz którego poruszał się długi kij zakończony okrągłą, dziurkowaną tarczą, czyli tłokiem.
Zbijanie masła praca dla kobiet lub starszych dzieci
Po kilkudziesięciu minutach rytmicznego stukania w maślnicy pojawiały się drobne grudki tłuszczu, które stopniowo łączyły się w większe bryły, oddzielając się od płynnej maślanki. Wyjęte z maślnicy masło przekładano do drewnianej niecki, gdzie poddawano je procesowi wygniatania za pomocą drewnianych łopatek, warzech. Masło płukano wielokrotnie w lodowatej wodzie ze studni, aż stawała się ona zupełnie czysta. Na koniec formowano je w osełki lub uciskano w specjalnych drewnianych formach, które na dnie miały wyryte motywy roślinne lub gwiazdy.
Masło specyficzna waluta
Dochód uzyskany ze sprzedaży masła pozwalał na opłacenie podatków, zakup soli, nafty do lamp, zapałek czy narzędzi rolniczych. Na co dzień wiejska kuchnia naszego regionu opierała się na smalcu, słoninie oraz olejach roślinnych, głównie lnianym i konopnym. Spożywanie masła w zwykły dzień uważano za grzech marnotrawstwa i luksus zarezerwowany wyłącznie dla chorych lub małych dzieci. Masło pojawiało się w chłopskim jadłospisie jedynie od święta. Wykorzystywano je w kuchni galicyjskiej w celach obrzędowych i do przygotowywania potraw na największe uroczystości, takie jak wesela, chrzciny czy Wielkanoc.
O tych ciekawych - kulinarnych - historiach, w cotygodniowej audycji „Kulinarne pogaduchy” w Polskim Radio Rzeszów, rozmawiają jej autorzy: Krzysztof Zieliński, znawca historii nie tylko regionalnych kulinariów i redaktor Ewa Niedziałek-Szeliga.
Kulinarne pogaduchy • Masło w XIX-wiecznej Galicji było czymś znacznie więcej niż dodatkiem do potraw. Stanowiło cenny produkt handlowy, źródło dochodu dla wiejskich rodzin i symbol dobrobytu. Jego produkcja wymagała czasu, doświadczenia oraz ciężkiej pracy.